Jesteśmy tym, co zrobiliśmy


Przedstawienia dla dzieci w wieku przedszkolnym. Właśnie w ten sposób pożegnałam się z własną godnością, a przywitałam z historią nieodbiegającą zbytnio od mojego życia.
I twojego też.
Twoich znajomych.
Twojego szefa.
Twojej sąsiadki.
Wszystkich niemal 8 miliardów Pędrków Wyrzutków mieszkających na Ziemi.

"Czy to pies, czy to człowiek? Czy to ryba, czy to ptak? Pędrek Wyrzutek – dziwadło, mieszaniec, inny. Choć ma wiele cech wspólnych z innymi stworzeniami, zostaje odrzucony ze względu na to, co go od nich odróżnia. Podejrzewając, że to z nim może być coś nie tak, Pędrek wyrusza na poszukiwanie swojej tożsamości. Przy okazji tej wędrówki uczy się odważnego, niezależnego myślenia i zaczyna rozumieć, że sposobów widzenia i odczuwania świata jest bardzo wiele."
Przedstawienie teoretycznie stworzone na potrzeby najmłodszych widzów, okazało się być utkane z przemyśleń dorosłych i jak mi się wydaje - tęsknoty do dziecięcej nieświadomości tego, kim właściwie są. Nie twierdzę, że każdy dorosły ma obowiązek to wiedzieć, jednak najczęściej to właśnie dzieci zadają sobie charakterystyczne dla ich wieku pytanie „Kim zostanę kiedy dorosnę?”. Cóż, moje dzieciństwo skończyło się już jakiś czas temu i wciąż nie wiem kim mam zamiar być. Tytułowego bohatera nękają te same rozsterki - zastanawia się kim właściwie jest. Spotyka na swojej drodze wiele postaci, które w mniejszym lub większym stopniu uświadamiają mu, że może być kimkolwiek zechce.Miło by było, żeby mnie również kolorowe zwierzęta i różne inne wytwory literackiej wyobraźni dały rzut okiem w przyszłość i pomogły odnaleźć swoją tożsamość. Póki co, na to raczej się nie zapowiada - chyba, że zacznę przyjmować jakieś środki średnio legalne w tym państwie - wtedy może i nawet ujrzę oczyma duszy mojej profesora wielbłąda lub inne tego rodzaju pomocne w poszukiwaniu własnego jestestwa persony. Przejdźmy jednak do rzeczy. Na słowa jednej z postaci informujące Pędrka o tym, że „jesteśmy tym co zrobiliśmy”,odpowiada on, że nie zrobił nic, co postać kwituje stwierdzeniem, że w takim razie jest niczym. Wydaje mi się to bardzo dosadne i nieodpowiednie. Jednak te słowa zraniły tylko moją dumę, może dlatego, że sama póki co zrobiłam „nic”, co wiąże się z konkluzją, że jestem nikim, a zawsze marzyłam żeby jednak kimś być.
Jednak dzieci nie wydawały się zbytnio zmartwione tym stwierdzeniem, dla nich wszystko co robią ma przeogromne, monumentalne znaczenie i są pewne, że cały świat nie mógłby istnieć bez ich maleńkich osóbek. Co racja, to racja - dzieci są nam niezbędne. Żeby udowodnić nam jak bardzo nasz pośpiech jest zbędny. Dlatego zamierzam kontynuować moją wędrówkę po łódzkich teatrach i odbierać sztukę przeznaczoną docelowo nie dla mnie, tak jakby była pisana tylko dla mnie. 
Wykradać z tekstów sedno i zapisywać je w mojej głowie, w mojej historii i na moim blogu - odczytywać między wierszami sentencje, których nikt nigdy nie napisał.

JK

"Przygody Pędrka Wyrzutka"
TEATR PINOKIO

15 września 2017 r.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

All In All You're Just Another Brick In The Wall*

Lie Interlude